Czy bieganie ma sens? Jak to jest z tym bieganiem?

Wiele osób uważa, że bieganie to nudna dyscyplina sportu. Musze przyznać, że przez jakiś czas też tak myślałem, ale ostatnio muszę zweryfikować swoje odczucie i je “naprawić”.

W bieganiu chodzi o coś więcej niż o pokonaniu 500 m i zakończeniu. W piłce nożnej mamy dwie bramki, jedną piłkę i biegamy za piłką. Naszym celem jest strzelenie jak najwięcej bramek przeciwnikowi i obrona swojej. Jest to gra zespołowa, gdzie wszyscy są potrzebni do “zdobycia wyniku”. I faktycznie tak jest. Jedna osoba jest w stanie sama strzelić bramkę, ale całego meczu nie wygra.

W bieganiu sytuacja wygląda nieco inaczej, a raczej drastycznie inaczej. Zaczynając bieg posiadamy wiele siły, którą musimy mądrze rozłożyć na cały dystans. Są momenty, gdy biegniemy i nie mamy już dalej siły, nogi odmawiają posłuszeństwa, w mózgu tworzą się pytania “po co biegniesz? odpocznij? po co było ci to potrzebne? a może odpuść sobie? itp.”. Tak naprawdę jesteśmy teoretycznie zdani na siebie i na własną psychikę. To jak “nastawimy” własny mózg do działania zależy w dużym stopniu czy bieg ukończymy i w jakim czasie. Wiadomo, że samo nastawienie nie robi od razu wyniku. Trening jest do tego niezbędny, ale należy pamiętać, że psychika odgrywa tutaj bardzo dużą rolę.

Powiem szczerze, że na 3 Dyszce do Maratonu idealnie mogłem to zaobserwować. Pierwsze 2 km nie sprawiały dużego problemu. Kryzys zaczął się w kolejnych etapach, gdzie trzeba było walczyć z pytaniami jak powyżej. Jednocześnie muszę przyznać, że Maraton był bardzo dobrze zorganizowany. Ludzie, którzy byli w obsłudze imprezy pozytywnie nastawieni do tego co robią. Dawało to dużą motywację podczas biegu, gdzie kilka kilometrów było pod górkę. Na trasie biegu można było spotkać dużo pozytywnych ludzi, którzy kibicowali osobom biegającym. Było przybijanie piątek, klepanie po ramieniu w celu zmotywowania do dalszego biegu. To niby takie proste rzeczy, ale naprawdę są w stanie zmotywować nasz mózg do wysłania impulsów w stronę naszych nóg w celu zwiększenia efektywności biegu.

Osoby, które nie biegają nie rozumieją tych dylematów, problemów i wyzwań przed którymi stoją biegacze. Powiem szczerze, że ja dopiero teraz zrozumiałem o co naprawdę w tym chodzi. Bieganie to przełamywanie kolejnych barier w swoich treningach. Uczymy nasz mózg zdobywania kolejnych leveli i motywujemy się do zdobywania następnych. Pozwala to na zastosowanie tego w życiu prywatnym, jak i zawodowym. Piszę to jako laik, który zaczyna przygodę z bieganiem. Nie jestem żadnym specjalistą i wcale się tak nie czuję. Piszę to, żeby zmotywować kolejne osoby do uprawiania tego sportu i zdobywaniu kolejnych leveli w sporcie, jak i życiu prywatnym. Nie siedź cały dzień przy CounterStike’u. Odejdź od komputera, wyjdź na dwór, przebiegnij. Odświeżysz umysł, wpadną nowe pomysły do głowy, które zapewne będziesz chcieć wykorzystać. Spróbujesz czy dalej będziesz siedzieć przy monitorze? Nie jesteś dalej zmotywowany do pozytywnej zmiany w swoim życiu? Zaryzykuj, wyjdź przebiegnij ile możesz, 100, 200, 300 m. Tyle ile Twój organizm jest w stanie z siebie wykrzesać siły. Zapisz sobie wynik. Na drugi dzień spróbuj ponownie. Zapisz wynik. Podnoś sobie poprzeczki, nie możesz stać w miejscu, bo będziesz się cofać. Pamiętaj zdrowie masz tylko jedno, to zależy od Ciebie jakie będzie Twoje samopoczucie.

Bieganie to również odseparowanie się od codziennych problemów i odpoczynek dla umysłu. Wystarczy wyjść o godzinie 20 na trasę rowerową przy Bystrzycy i wsłuchać się w ciszę, która tam panuje. Dzięki temu nasz mózg odpocznie, a my poczujemy się zrelaksowani. Możemy sobie pewne rzeczy przemyśleć w ciszy i spokoju.

Osoby bardziej towarzyskie mogą potraktować bieganie jako czas i miejsce na rozmowę na codzienne problemy, które mamy w domu czy w pracy. Warto jest porozmawiać z kimś podczas wysiłki fizycznego i skonfrontować swoje myślenie z osobą bardziej obiektywną.

A może wstajesz rano i nic Ci się nie chce? Wiesz dlaczego? Bo nie uprawiasz sportu… Niby śmieszne w końcu od sportu człowiek się męczy i powinno jeszcze bardziej się nie chcieć. Z własnego doświadczenia muszę przyznać, że sport to podstawa, aby polepszyć sobie samopoczucie i zwiększyć swoją efektywność umysłową. Dotlenisz szare komórki i sam zauważysz, że to daje duże efekty.

Zejdź z fotela i IDŹ NA DWÓR POBIEGAĆ!

Źródła obrazków: 

http://www.lifehack.org/articles/lifestyle/when-you-start-pick-running-these-13-amazing-things-will-happen.html

http://www.apnnews.com/wp-content/uploads/2014/07/running.jpg

Leave a Comment

Your email address will not be published. Required fields are marked *