Google Chrome OS

Firma Google postanawia wprowadzić na rynek system operacyjny pod swoim logiem. Ogólnie ma być operaty o system Linux. Co prawda ma być darmowy, ale na czym Google zarabiałoby?

Nie trzeba długo analizować ten sytuacji, żeby wywnioskować, że zysk jest bardzo prosty. Microsoft może utracić część swoich klientów na rzecz OS ze stajni Google. Ogólnie mówiąc “wszystko dąży do Internetu”. Aplikacje coraz częściej pisze się do używania ich przy pomocy Internetu. Wystarczy zobaczyć na okrojony pakiet biurowy od Google. Co prawda nie posiada super możliwości, ale podstawowe funkcje są dostępne. Dla zwykłego zjadacza chleba to już duży plus. Świetną sprawą jest również edytowanie jednego dokumentu przez kilka osób jednocześnie. Bardzo fajnie to wygląda jak przeglądamy dokument, a zmiany aktualizują się na bieżąco. Jest to bardzo przydatne w firmach.

hot-red-google-logo

Firma Google przyzwyczaja “za darmo” do swojego oprogramowania wszystkich użytkowników, zupełnie jak to robił Microsoft w XX wieku. Firma z Redmond pozwalała na piracenie swojego systemu operacyjnego, a co za tym idzie przyzwyczajania się do oprogramowania. Teraz polityka ich się troche zmieniła. Zaczęli stosować WGA, które narobiło trochę zamieszania, przez co niektórzy ludzie przestraszyli się i zakupili ów system. Microsoft jednak nie rezygnuje z “rozdawania oprogramowania”. Można to zauważyć na studiach, gdzie rozdawane są Windowsy oraz inne programy do celów niekomercyjnych dla studentów. Polityka jest prosta – student nauczy się pracować na danej aplikacji, następnie firma będzie musiała ją zakupić, aby móc wykorzystać w pełni jego umiejętności.

Zazwyczaj wszyscy idą na łatwiznę i wolą kupić oprogramowanie niż przyzwyczaić się do czegoś “nowego” lub czegoś “innego”. Patrząc z perspektywy na pakiet MS Office i OpenOffice muszę przyznać, że do typowych zastosowań można spokojnie użyć tego darmowego. Podstawowe używanie aplikacji jest zazwyczaj wykonywane przez większość użytkowników, więc po co płacić za coś co można mieć praktycznie za darmo w bardzo podobnej formie?

Wiem, że teraz wyleci wielu zwolenników nowego MS Office 2007. Niby to menu miało ułatwiać pracę, ale powiem szczerze, że mi bardziej odpowiada OpenOffice jeżeli chodzi o menu. Nie mówiąc już o edytorze równań, który w oprogramowaniu Sun jest wręcz cudowny. Nie używając myszki można napisać najbardziej skomplikowane wzory. Pokazując koledze możliwości edytora w OO sam powiedział, że rzeczywiście jest on bardzo sensowny. Faktycznie ma pewne wady, jak szukanie znaków specjalnych po menu, ale po napisaniu troche wzorów nie ma później z tym problemów.

Wrócę jednak do Google Chrome OS. Czy przyniesie to rewolucje czy nie to się jeszcze okaże. Wszystko zależy od tego jak bardzo użytkownicy będą uzależnieni od aplikacji internetowych, a jak bardzo od aplikacji typowo komputerowych (offline). Ja obstawiam, że za kilka lat aplikacje offline odejdą do lamusa. Wskazują na to gry typu www.quakelive.com oraz aplikacje Google. Wszystko zmierza w stronę Internetu. A jak będzie to się okaże 🙂

Leave a Comment

Your email address will not be published. Required fields are marked *