III KONSULTACJE SPOŁECZNE DOTYCZĄCE STRATEGII REALIZACJI SYSTEMU DRÓG ROWEROWYCH

Uwagi wysłane przeze mnie drogą elektroniczną biuro@transeko.pl (w ostatniej chwili):

Miasto Lublin w tym roku rozpoczęło ekspresowe „budowanie dróg rowerowych”. W większości przypadków są do wydzielone pasy dla rowerzystów zamiast budowania prawdziwych ścieżek rowerowych. Rozumiemy, że jest to związane z wprowadzeniem Roweru Miejskiego, który w 100% popieramy. Jest to naprawdę dobry sposób na szybkie przemieszczanie się w zakorkowanym mieście oraz poprawienie kondycji.

Trwa obecnie remont ul. Łęczyńskiej. Nawierzchnia została położona. Pozostało tylko rozłożenie warstwy ścieralnej na wiosnę, namalowanie pasów i poprawienie niedoróbek, które zostały zrobione. W planach jest wydzielenie pasa rowerowego w istniejącej ulicy. Ma to wyglądać tak samo jak na ul. Zamojskiej czy ul. Krochmalnej, gdzie rowerzystów jest jak na lekarstwo.

Budowa drogi rowerowej w pasie jezdni nie zwiększa w żaden sposób bezpieczeństwa osób podróżujących na jednośladzie. To jest tylko złudne myślenie osób, które lobbują „rowerowe miasto”. Jeżeli miasto chciałoby zwiększyć naprawdę bezpieczeństwo osób podróżujących na jednośladzie to powinno budować ścieżki rowerowe z prawdziwego zdarzenia, a nie wydzielać pas dla rowerzystów na jezdni. Zmniejszamy przez to miejsce dla obecnego ruchu, co będzie powodować jeszcze większe korki i utrudnienia na drodze.

Warto również zauważyć, że ul. Łęczyńska to miejsce, w którym znajduje się wielu przedsiębiorców. Od lipca i tak w dużym stopniu ucierpieli oni poprzez zamknięcie ruchu na praktycznie całej ulicy. Straty można zauważyć do dzisiaj. Wielu z nich musiało pozwalniać pracowników, ponieważ nie byli w stanie wiązać końca z końcem. W obecnym projekcie miasto chce im odebrać klientów parkujących wzdłuż ulicy. Brak możliwości zatrzymania się przez potencjalnych klientów na pasie, brak możliwości podjazdu pod sklep, aby dostarczyć towar. To jedne z wielu problemów, które zaczną się na wiosnę po namalowaniu pasów na jezdni. W niektórych miejscach ul. Łęczyńskiej obecnie jest tak wąsko, że po umiejscowieniu pasa rowerowego na obecnej jezdni zaparkowanie będzie niemożliwe (nie zostanie zachowana półtorametrowa odległość dla pieszych, zgodnie z art. 47 Kodeksu Drogowego).

Artykuł 49 Kodeksu Drogowego brzmi: „Zabrania się zatrzymania pojazdu na drodze dla rowerów, pasie ruchu dla rowerów oraz w śluzie rowerowej, z wyjątkiem roweru”. Wynika z tego, że każdy kto zatrzyma się choć jednym kołem na wyznaczonym pasie drogowym dla rowerzystów zostanie ukarany mandatem. Czy w taki sposób miasto chce ukarać przedsiębiorczość na ul. Łęczyńskiej, która znajduje się na jednej z najbardziej zaniedbanych dzielnic?

Warto również zwrócić uwagę, że wielu rowerzystów nie zna zasad przepisów drogowych. Nie musimy się tutaj oszukiwać, ale poruszanie się po drodze publicznej wymaga pewnej wiedzy i umiejętności (nawet na wydzielonym pasie ruchu). Chyba nikt nie chciałby, żeby jego dziecko zetknęło się z tonami blachy na jezdni. Wydzielony pas ruchu dla rowerzystów nie uchroni ich również przed skrętem w lewo, gdzie muszą wiedzieć, że trzeba zachować szczególną ostrożność przy tym manewrze (trzeba zjechać z pasa dla rowerzystów, zejść z roweru i przeprowadzić go na drugą stronę ulicy). Nie ma się co oszukiwać, ale wielu rowerzystów nie będzie schodzić z roweru, żeby przeprawić się na drugą stronę ulicy. Ścieżka rowerowa ma być ułatwieniem dla rowerzystów, a nie udręką.

Patrząc jednocześnie na plany obecnie zaprojektowanej drogi rowerowej można zauważyć, że prowadzi ona „donikąd”. Będzie kończyć się przy stacji paliw Statoil. Równie dobrze można zjechać z trasy rowerowej przy Bystrzycy i też znajdziemy się na osiedlu Przyjaźni. Jeżeli miasto planowałoby doprowadzić ścieżkę na Tatary, to równie dobrze można to bezpiecznie dla rowerzystów zrobić przez wiadukt nad ulicą, który jest przystosowany do jazdy rowerem. Jednocześnie zjeżdżając z trasy rowerowej można przejechać ulicą Firlejowską, Szklaną i znajdujemy się na Nowych Bronowicach. W takim rozwiązaniu ilość miejsc niebezpiecznych zostanie ograniczona do minimum, ruch i postój na ulicy nie będzie zblokowany.

Równolegle do ul. Łęczyńskiej, tuż przy rzece Bystrzycy znajduje się bezpieczna droga rowerowa dla rowerzystów i pieszych. Została ona wybudowana kilkanaście lat temu i do tej pory cieszy się bardzo dużą popularnością. W lecie można tam spokojnie wypoczywać i przemieszczać praktycznie przez połowę miasta. Jest to miejsce bezpieczne nawet dla dzieci, które możemy bardziej uwolnić spod naszego oka, a nie bać się, żeby dziecko przypadkiem nie wyjechało pod samochód.

Ulica ma być dla wszystkich, a nie dla „wydzielonych grup społecznych”, które są sztucznie promowane. Prawo nie zabrania rowerzystom poruszania się jezdnią, więc nie powinni oni czuć się dyskryminowani z tego tytułu, że nie zostanie „wybudowana” ścieżka rowerowa na ul. Łęczyńskiej.

Dlaczego w trakcie trwania zimy, kiedy rowerzyści praktycznie nie jeżdżą 3 metry pasa drogowego będzie bezużyteczne? My mieszkańcy i podróżujący tą trasą prosimy o likwidację całkowicie pasa dla rowerów, który w planach znajduje się w ulicy Łęczyńskiej. Nie zapewni on w żaden sposób bezpieczeństwa osób się nim poruszających, utrudni życie mieszkańcom i lokalnym przedsiębiorcom. Jednocześnie wymyślona ścieżka nie zawiera sensu jej tworzeniu w przypadku, gdy mamy bezpieczniejsze alternatywy, które zostały opisane wcześniej.

Jeszcze raz prosimy o likwidację planów wydzielania pasa dla rowerów na ul. Łęczyńskiej. Proponujemy w zamian tego wykonanie bezpiecznej ścieżki rowerowej od obecnej trasy rowerowej przy Bystrzycy, przez ul. Firlejowską, Szklaną, wzdłuż torów (jest na to miejsce), Mieszczańską, przejściem przez Łęczyńską i wyjazd na ul. Przyjaźni. Wjazd na sąsiednie osiedle (Tatary) można zorganizować poprzez trasę rowerową przy Bystrzycy, przez wiadukt nad ulicą. Nasze rozwiązania bezpieczne dla wszystkich podróżujących rowerami (małych i dużych), zapewnia dojazd na Nowe Bronowice, Tatary oraz pozwala dotrzeć do każdego miejsca na Starych Bronowicach.

Jednocześnie pragnę podeprzeć się czystymi faktami, że rowerzyści pozostawiają wiele do życzenia jeżeli chodzi o przestrzeganie przepisów ruchu drogowego. Na zdjęciu: http://www.ireneuszpolec.net/wp-content/gallery/droga-rowerowa/rower_krochmalna.jpg, które zostało pobrane z profilu p. Aleksandra Wiącka (osoba zajmująca się rowerami w Lublinie) można zauważyć, że kilku rowerzystów znajduje się na pasie dla samochodów, zamiast drodze rowerowej. Czy nie powinien być za to mandat? Po co im pas rowerowy skoro i tak jeżdżą ulicą? Rowerzyści trasami rowerowymi w ulicy sami się zniewolą. Przejazd na drugą stronę ulicy tylko w wyznaczonym miejscu. Nie wierzę, że tak będą jeździć… Brak ścieżki rowerowej w ulicy rozwiązuje problemy skrętu w lewą stronę, rowerzysta ma do wykorzystania pas szerszy, co daje mu większy komfort. Sam podróżuję swoim rowerem i samochodem i z własnego doświadczenia mogę powiedzieć, że rowerem jeździ się dla sportu, ale i dla wolności przemieszczania się między punktem A, a punktem B. Jednocześnie kierowca samochodu jadący drogą, która nie ma wyznaczonego pasa dla rowerzystów bardziej uważa na jednoślad niż ma to się z wyznaczonym ciągiem rowerowym. Warto również zapoznać się z Ustawą Prawo o Ruchu Drogowym:

A z punktu widzenia rowerzysty zasady te zawarte są w art. 33:

  • 1. Kierujący rowerem jest obowiązany korzystać z drogi dla rowerów lub pasa ruchu dla rowerów, jeśli są one wyznaczone dla kierunku, w którym się porusza lub zamierza skręcić. Kierujący rowerem, korzystając z drogi dla rowerów i pieszych, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność i ustępować miejsca pieszym

Warto również poczytać: http://polskanarowery.sport.pl/msrowery/1,105126,14164043,Rowerowy_FAQ___odpowiedzi_na_najczesciej_zadawane.html

Źródło: http://wikipedia.org i www.facebook.com

 

Leave a Comment

Your email address will not be published. Required fields are marked *