Spotkanie RADAR 06.02.2013

Wczoraj odbyło się kolejne spotkanie RADAR w DTK na Bronowicach. Zainteresowanych było stosunkowo mało, ale przyczyną zapewne były warunki pogodowe. Na spotkaniu była poruszana kwestia zainwestowania 109 000 zł, które przypada na każdą z dzielnic. Było kilka osób z Rady Dzielnicy Bronowice, ale pojawiały się też mieszkańcy. Większość z nich to starsze osoby.

Padło dużo pomysłów dotyczących wydatkowania owej puli pieniędzy. Oczywiście jednym z nich były naprawy ulic, chodników itp. W kolejnym roku napiętnuję te pomysły dotyczące takich inwestycji. Uważam to za stratę pieniędzy. Owe utrzymanie tych chodników i dróg leży w gestii Zarządu Dróg i Mostów w Lublinie. Druga sprawa jest taka, że te 109 000 zł to jest kropla w morzu potrzeb na całe Bronowice (Stare i Nowe), a wydając je na zrobienie kawałka chodnika lub ulicy mijamy się z celem.

Do ciekawych pomysłów jakie padły na spotkaniu wg mnie należą:

ustawienie latarni w miejscu potrzebnym

– dostawienie śmietników

– budowa lub rozbudowa placów zabaw

– rozbudowa siłowni napowietrznych (ul. Firlejowska)

– dostawienie ławek na osiedlach

– wybudowanie boiska do siatkówki plażowej przy obecnym placu zabaw na ul. Bronowickiej

– dostawienie znaków drogowych (chociaż uważam, że to miasto powinno się tym zająć)

PAS_baner

Będąc na spotkaniu zasugerowałem, że należy zrobić obok obecnego placu zabaw boisko do piłki plażowej – koszt nie jest gigantyczny (wysypać z 50 ton piachu, wstawić dwa słupki, kawałek taśmy i można grać. Zostałem zaatakowany przez mieszkańców Nowych Bronowic, że wszystko chciałbym u siebie robić. Zadałem im proste pytanie – “a dlaczego nie zaproponowaliście, żeby na swoim terenie zrobić coś takiego?”. Zapadła cisza z ich strony i temat od razu się zakończył. Widać jednoznacznie, że niektóre osoby, które tam przyszły walczą tylko o własne interesy, a nie chcą dobra ogółu. Warto uważać, ponieważ tacy ludzie potrafią zrobić więcej złego niż dobrego.

Pojawił się również temat tabu – “ławki”. Oczywiście starsi ludzie chcieliby ławki, ale młodzież na nich siedzi i często jest tak, że pije alkohol. Dlatego większość ławek zostało usuniętych pod presją kilku mieszkańców. Dla mnie to czysta paranoja. Niedługo trzeba będzie wszystko usunąć, bo tutaj piją piwo, a tam krzyczą… Może to zabrzmi dziwnie lub nawet chamsko, ale uważam że to młodzież powinna decydować, co powinno się dziać na dzielnicy. Oni będą tutaj najwięcej mieszkać i ich dzieci. Jeżeli dzieci w obecnej chwili zobaczą, że starsi ludzie są do nich wrogo nastawieni to za kilka lat ludzie spać nie będą mogli. Trzeba zająć się młodzieżą, dać im zajęcie, które pozwoli “nie przeszkadzać” osobom starszym. Osobiście uważam też, że trzeba znaleźć i miejsce dla osób, które piją na dworze. Takie postronne, które nie przeszkadzałoby innym. Nie ma się co oszukiwać, że nie ma takiego problemu. Można udawać, że trzeba wszystkich karać za picie w miejscu publicznym i dzięki temu nikt nie będzie pił. To są tylko marzenia.

Mieszkam na Starych Bronowicach od dziecka i wiem jaka tutaj jest mentalność i jacy ludzie tutaj mieszkają. Uważam, że przez te dwadzieścia kilka lat wszystko poszło w dobrym kierunku. Ludzie zmieniają się. Widzą, że można do czegoś dojść i coś zrobić wspólnie oraz razem zadbać o to. I mówienie, że wydawanie pieniędzy na chodnik jest lepsze od placu zabaw czy inwestowanie w młodzież jest dla mnie idiotyzmem. Osoby, które tak myślą moim zdaniem nie znają realiów.

Popieram wszystkie inicjatywy radnych oraz mieszkańców, które będą prowadzić do rozwoju sportu oraz młodzieży na naszej dzielnicy. Radny Zbigniew Wyrzykowski udzielił mi poparcia również w tej sprawie.

Leave a Comment

Your email address will not be published. Required fields are marked *