Spotkanie RADAR (program PAS)

Na początek chciałbym przybliżyć program cytatem:

Chcesz współdecydować o przyszłości swojej dzielnicy? Bądź aktywnym mieszkańcem i weź udział w programie PAS*. Zapraszamy mieszkańców na cykl spotkań RADAR poświęconych sprawom najbliższego otoczenia. Przyjdź i zgłoś swój pomysł.

Chcesz współdecydować o przyszłości swojej dzielnicy? Bądź aktywnym mieszkańcem i weź udział w programie PAS*. Zapraszamy mieszkańców na cykl spotkań RADAR poświęconych sprawom najbliższego otoczenia. Przyjdź i zgłoś swój pomysł. Twoja dzielnica w Twoich rękach!Spotkania RADAR, odbędą się:- 16 kwietnia (poniedziałek) o godz. 17 w Szkole Podstawowej nr 14 im. Tadeusza Kościuszki w Lublinie Al. Warszawska 94 i obejmie Sławin, Sławinek, Szerokie,- 18 kwietnia (środa) godz. 17 w Dzielnicowym Domu Kultury “Węglin” ul. Judyma 2A obejmując Węglin Północny, Węglin Południowy, Konstantynów,- 19 kwietnia (czwartek) o godz. 17 w Liceum Ogólnokształcącym nr 6 im. Hugona Kołłątaja ul. Mickiewicza 36 w L..”

Źródło: http://www.e-polska.info/Lublin/Badz-aktywnym-mieszkancem-Wez-udzial-w-programie-PAS,15676.html

W środę (9 maja 2012) odbyło się spotkanie z programu PAS. Jakoś pod koniec grudnia lub na początku stycznia można powiedzieć, że było spotkanie organizacyjne w tej sprawie. Program teoretycznie ma na celu polepszyć życie mieszkańców poprzez włączenie ich do współdecydowania nad ich otoczeniem. Teoria bardzo piękna 😉 Warto jednak pamiętać, że co głowa to inne poglądy…

Na spotkaniu było kilkadziesiąt osób, więc grono zainteresowanych było dosyć spore. Byli przedstawiciele kilku dzielnic (Bronowice, Kośminek, Felin, Tatary). Trzeba przyznać, że zrobiła się bardzo poważna dyskusja podczas tego spotkania na temat funkcjonowania poszczególnych komórek w Urzędzie Miasta Lublin. Oczywiście była poruszana sprawa 109 000 zł dla rad dzielnic. Większość osób wypowiadała się, że te pieniądze to mydlenie ludziom oczu, z czym muszę się zgodzić. Osobiście uważam, że miasto powinno zwiększyć środki, którymi rządzą radni dzielnic gdzieś oo 0,5 do 1 mln zł. Tutaj zasugerowałbym zastanowienie się nad zróżnicowaniem nakładów finansowych dla konkretnej dzielnicy. Uważam, że rozkład pieniędzy nie powinien być taki sam. Powinniśmy wspierać te dzielnice, które są bardziej zaniedbane w Lublinie.

Wszystkim zgromadzonym zwróciłem uwagę na bardzo ciekawy pomysł na jaki wpadł Prezydent Miasta Łódź. Można o tym przeczytać tutaj: http://finanse.wp.pl/kat,1342,title,Mieszkancy-Lodzi-dostana-budzet,wid,14470060,wiadomosc.html?ticaid=1e6fd&_ticrsn=5. Pomysł jest bardzo ciekawy. Kwestia dostosowania go do realiów. Proponowałbym Panu Prezydentowi Krzysztofowi Żukowi zastanowić się nad podobną inicjatywą w naszym mieście. Pozwoliłaby ona zaspokajać największe potrzeby mieszkańców, którzy poczuliby się zarazem właścicielami nowego mienia (myślę, że dewastacje byłyby mniejsze niż obecnie).

Wracając do spotkania RADAR. Został tam poruszony ciekawy problem dotyczący czystości w mieście. Chodzi tutaj o problem braku kontroli nad firmami, które dbają o czystość miasta. Problem jest prosty organizacyjne (bezkosztowo) do wykonania, ale nikt nie kwapi się na to. Dlaczego? Wystarczy stworzyć system zgłaszania brudnych miejsc w Lublinie. Działałoby to w bardzo prosty sposób. Gdy widzimy, że koło nas znajduje się ogromna ilość pokrzyw lub śmieci to wchodzimy na stronę lub wykonujemy telefon pod odpowiedni numer. Tam dostaniemy numer zgłoszenia. Firma oczyszczająca miasto będzie wtedy miała określony czas na wykonanie zlecenia (tutaj terminy oczywiście trzeba przemyśleć). Jeżeli nie zostanie to wykonane to nie ma mowy o płatności lub wlepiana jest kara za niedotrzymanie terminu. Bardzo prosta sprawa, więc dlaczego nikt tego nie zrobi?

Bardzo istotną sprawą jest kontrola Zarządu Dzielnicy lub kogoś z Rady Dzielnicy nad inwestycjami, które się dzieją. Nie może być takiej sytuacji, że firma X wykona fuszerkę i dostanie za to pieniądze. Moim zdaniem każda inwestycja powinna zostać “potwierdzona” przez kogoś z danego osiedla (w jakiś sposób wyznaczyć taką osobę lub najlepiej osoby).

Tak naprawdę na spotkaniu do niczego nie doszliśmy. Było więcej rozmowy na tematy, które każdego w jakiś sposób uwierają. Zostało jedynie stwierdzone, że dla osób tam zgromadzonych najważniejsze jest dbanie miasta o bezpieczeństwo. Mieszkańcy boją się przechodzić koło osób pijących alkohol na dworze. Tylko postawmy się w ich sytuacji. A wiadomo, że każda z tych osób ma inne przeżycia, które w jakiś sposób oddziaływują na nią. Jeden problemy utopi w pracy, drugi w pasji, a trzeci w alkoholu.

Twórcy programu PAS twierdzą, że spotkania te mają zmienić coś w relacjach władza – mieszkańcy. Jak na razie nie chce mi się w to wierzyć. Nie uważam, że półtora godzinne spotkanie może coś konstruktywnego zmienić. Kolejne zostało zapowiedziane na wrzesień. Czy coś z niego wyniknie? Jeżeli to będzie wyglądało tak jak dotychczas to wątpię…

Leave a Comment

Your email address will not be published. Required fields are marked *