VADEMECUM prowadzenia spółki z o.o.

W związku z zainteresowaniem założenia spółki z o.o. postanowiłem zakupić publikację VADEMECUM prowadzenia spółki z o.o., napisaną przez p. Justynę Broniecka-Klim oraz Annę Lindner-Grem. Dostępna jest przez internet w formacie pdf. Wczoraj usiadłem i wchłonąłem temat w lekko ponad godzinę. Niestety muszę przyznać, że ta pozycja jest delikatnie mówiąc słaba.

Zawiera bardzo dużo ogólników i mało ciekawych i praktycznych informacji. Mam wrażenie jakby ktoś usiadł i jeden dzień napisał e-booka i wrzucił go w sieć. Pojemność też nie jest oszałamiająca, bo aż 66 stron 😉 Co ciekawsze czcionka jest dosyć spora, więc zająć taką ilość stron A4 nie jest wielkim problemem. Co prawda tytuł publikacji to Vademacum, czyli “zbiór podstawowych informacji z danej dziedziny, najczęściej o charakterze praktycznym, wydany w formie drukowanej[” (Źródło: pl. wikipedia.org). Spodziewał się jednak “czegoś więcej”.

Bardzo słabo wygląda kwestia praktycznych i podstawowych umiejętności zaprezentowanych w Vademacum. Pokazane jest jak wyliczyć podatek VAT, natomiast rozliczenie podatku dochodowego PIT i CIT zostało pominięte, co jest dla mnie dziwne. Jak można mówić o podstawowych informacjach, jak od strony praktycznej nie jest wytłumaczone rozliczanie podatku PIT i CIT. Osobiście dla mnie informacje te są proste, ale trochę mnie to dziwi, że nie zostały one ujęte w Vademacum.

Brakuje podstawowych informacji o przykładowych umowach spółek (jak wyglądają), jakie problemy pojawiają się przy tworzeniu oraz dalszym prowadzeniu. Przydałyby się informacje na temat odpowiedzialności (bardziej szczegółowo) majątkiem w obydwu przypadkach.

Vademacum ma również swoje plusy – pokazane podstawowe różnice (choć nie do końca się z nimi zgodzę) między prowadzeniem działalności gospodarczej, a spółki z o.o. Jest trochę informacji dotyczącej środków trwałych, amortyzacji i innych rzeczy.

Po przeczytaniu tej książki, a raczej broszurki mam wrażenie jakby pisały to osoby, które nie mają o tym dużego pojęcia. Osobiście uważam, że zakup tej pozycji nie ma większego sensu. Lepiej poszukać czegoś bardziej treściwego i napisanego mniejszą czcionką 😉 Jednocześnie muszę przyznać, że Vademacum nie zachęca w żaden sensowny sposób do założenia spółki z o.o. Ogólnie – nie polecam.

7 Comments

  1. Justyna Broniecka-Klim

    Jako współautor tej publikacji ogromnie dziękuję za zainteresowanie i opinię;)

    Cieszę się, że opinia jest na takim samym poziomie ogólności jak Twoim zdaniem nasza publikacja;)

    Polecam naszą stronę http://www.zustoniemus.pl, gdzie znajdziecie kilka na pewno ciekawych artykułów oraz nagrania z konferencji, na których opowiadamy trochę więcej konkretów;) szczególnie podatkowych:)

    Trochę się tłumacząc:) nasza firma zajmuje się optymalizacjami podatkowymi. Jesteśmy wykładowcami na ASBIRO, prelegentami na wielu konferencjach, często jesteśmy zapraszani w roli eksperta;) A nawet pokusiliśmy się o własną audycję radiową:) Pracujemy na co dzień z ASBIRO czy Kontestacją:)

    Nie sądzę, że gdybyśmy się nie znali na temacie to tak często byśmy byli zapraszani:) nie sądzę również, aby pozyskanie 120 klientów w 2 lata było możliwe;)

    A dlaczego w tej publikacji nie ma konkretów podatkowych? To dość proste;) gdyby ktoś je spisał to pewnie bardzo szybko zmieniłoby się prawo:):):)

    Pozdrawiam i jeszcze raz dziękuję za Twój czas i chęć podzielenia się opinią na temat naszej publikacji:) Fantastycznie, że ludzie mają różne opinie – dzięki temu świat jest kolorowy:)

  2. Ireneusz Połeć (Post author)

    Ja nie twierdzę, że nie posiadacie wiedzy i umiejętności. Napisałem, że “mam wrażenie jakby pisały to osoby, które nie mają o tym dużego pojęcia”, a to duża różnica. Twierdzę również, że poziom Vademacum jest słaby, ponieważ moim zdaniem jest za mało informacji. Kupując tę publikację myślałem, że dowiem się dużo więcej. Ja bym trochę dopisał rzeczy, żeby ta publikacja stała się bardziej wartościowa. Niektóre dziedziny prawa nie zmieniają się tak szybko. Proszę zobaczyć na publikację Biznes w kraju dziadów Kamila Cebulskiego. Jest tam dużo konkretnych informacji, ale również są ogólne odnośnie optymalizacji, gdzie Kamil jednocześnie zaznacza, że prawo się szybko zmienia i może to być nieaktualne. Książka pod każdym calem świetna. Jeszcze nic lepszego nie czytałem i pewnie dlatego co do Waszej książki miałem większe wymagania niż bardzo ogólne informacje 😉

  3. Ireneusz Połeć (Post author)

    Uważasz, że prowadzenie spółki z o.o. jest trudne?
    Sądzisz, że nie poradzisz sobie z codziennym zarządzaniem spółką?
    Wyobrażasz sobie, że dokumentacja i formalności spółki nie są sprawą, z którą sobie dasz radę?
    W naszej najnowszej książce obalamy wszystkie te mity.

    Czy sądzi Pani, że powyższa reklama na Waszej stronie do końca oddaje wiedzę uzyskaną na podstawie Waszej publikacji?

    Jednocześnie warto zauważyć, że książka w pewnym sensie świadczy o autorze. Im lepiej napisana tym autor jest odbierany przez czytelnika jest jako osoba bardziej kompetentna. Po przeczytaniu Biznes w Kraju dziadów i paru innych książek wiem czego mogę się spodziewać od danego autora. Podobna sytuacja jest z Maciejem Dutko. Kupiłem najpierw Efekt Tygrysa, a później Targuj się! Powodem była satysfakcja z pierwszego zakupu. Osobiście chciałem dokonać zakupu książek o podatku VAT, ale obawiam się, że opinia będzie podobna do tej pozycji, więc raczej nie dokonam nabycia.

  4. Justyna Broniecka-Klim

    Nie chcę i nie będę się przekomarzać na argumenty:) W tej dyskusji to jest kwestia nie spełnionych oczekiwań:)
    Niestety albo może i stety nie ma produktów, które zaspakajają potrzeby wszystkich.

    Rozumiem, że wg Twojej opinii jest to zakup nie trafiony:)
    Bardzo dziękuję za Twoją opinię – tak jak napisałam cieszę się, że ludzie mają różne;)

    Bardzo dziękuję za Twój czas i opinię;)

  5. Ireneusz Połeć (Post author)

    Zgadza się, ma Pani rację. Ja napisałem to co uważam na podstawie przeczytanego Vademacum. Może przy mniejszym poziomie wiedzy miałbym inną opinię. Ja bym uzupełnił trochę to Vademacum i byłoby ok. Rozumiem również, że jak za dużo wiedzy Pani przeleje na papier to tak jakby dzielić się tajemnicą firmową z obcymi 😉

  6. max

    Witam Panie Ireneuszu widzę dużo Pan czyta. W takim razie, jaką publikację na temat rozpoczynania i prowadzenia spółek z o.o. by Pan polecił?

  7. Ireneusz Połeć (Post author)

    Na tę chwilę nie trafiłem na coś dobrego…

Leave a Comment

Your email address will not be published. Required fields are marked *