Wybory przewodniczącego Rady Dzielnicy Bronowice

26 kwietnia 2011 r. odbyły się wybory na przewodniczącego Rady Dzielnicy Bronowice w Lublinie. Pan Andrzej Szyszko zaproponował kandydaturę Pani Krystyny Futy, natomiast Pan Marian Ignaciuk zaproponował moją kandydaturę. Zgodziłem się. Na głosowaniu było 13 osób z 15 wybranych przez mieszkańców. Początkowo głosowanie przebiegało spokojnie.

W pewnym momencie Pan Andrzej Szyszko zaproponował, żeby osoby postronne (chodziło tutaj o obecnego przewodniczącego Adam Głowacza) zostały wyproszone z sali. Przejrzałem statut Dzielnicy Bronowice i nie znajduję tam punktu mówiącego o nieobecności innych osób w trakcie głosowania, a wręcz przeciwnie: Rozdział IV §14 punkt 3: “Posiedzenia Rady są jawne, co oznacza, że podczas obraz Rady na sali obrad mogą być obecne osoby nie będące członkami Rady”.

Herb Lublina

Głosowanie na przewodniczącego zgodnie ze statutem jest tajne. Niestety moim zdaniem nie było tak w tym miejscu. Każdy mógł  podejrzeć na kogo zagłosowała osoba koło niego. Uważam, że powinno  to być jak w lokalach wyborczych np. do Rady Miasta. Zgodnie ze statutem §13 punkt 4: “W przypadku głosowania tajnego przewodniczący obrad przeprowadza wybór Komisji Skrutacyjnej, składającej się z minimum 3 członków Rady oraz zapewnia niezbędne warunki do oddania głosu w sposób tajny“. Ten punkt moim zdaniem nie został spełniony, więc pierwsze głosowanie można uznać za nieważne.

Kolejną sprawą było wpisywanie przez każdą osobę listę kandydatów na karty do głosowania. Według mojego zdania powinna to zrobić jedna osoba z komisji, która została wybrana w trakcie głosowania, aby po charakterze pisma nie można było stwierdzić kto i  na kogo głosował. Ów procedura została na drugim głosowaniu zaproponowana przez Pana Janusza Skubisia.

Pierwsze głosowanie doprowadziło do remisu 6:6, ponieważ jeden głos został uznany za nieważny przez komisję (najprawdopodobniej przekręcone nazwisko). Zgodnie ze statutem §10 punkt 1: “Rada wybiera ze swego grona w głosowaniu tajnym Przewodniczącego oraz dwóch Wiceprzewodniczących Rady bezwzględną większością głosów w obecności, co najmniej połowy ustawowego składu Rady”. Problem pojawił się interpretacji tych słów. Chodzi tutaj dokładnie, co oznacza “bezwzględna większością głosów”. Czy jest to ilość osób, które były na głosowaniu (13) czy jest to ilość mandatów (15)? Słownik PWN określa następująco frazę “większość bezwzględna”: liczba całkowita przewyższająca połowę ważnie oddanych głosów, a zarazem połowie tej najbliższa; stosowana jako jedna z zasad ustalania wyników wyborów lub w procedurze parlamentarnej.

Troszkę inną definicję podaje strona sejmowa: “inaczej absolutna gdy „za” opowiedziało się więcej niż połowa biorących udział w głosowaniu. Tak więc, bezwzględna większość głosów oznacza co najmniej o jeden głos więcej od głosów pozostałych, to znaczy przeciwnych i wstrzymujących się. Inna jest sytuacja, gdy przepisy nakazują obliczanie większości bezwzględnej nie od liczby uczestników głosowania, ale od ogólnej lub ustawowej liczby członków danego gremium. W takim przypadku większość bezwzględna oznacza liczbę całkowitą głosów „za”, przewyższającą połowę ustawowego składu danego gremium”.

Statut Rady Dzielnicy Bronowice jednak nie przewiduje “Inna jest sytuacja, gdy przepisy nakazują obliczanie większości bezwzględnej nie od liczby uczestników głosowania, ale od ogólnej lub ustawowej liczby członków danego gremium”, więc moim zdaniem na głosowaniu musi być minimum połowa wszystkich radnych , czyli np. 8 osób i jeżeli z tych osób 5 (50%+1) jest za którymś z kandydatów, to tej kandydat się dostaje.

Kolejną sprawą jest §9 punkt 2: “Rada może upoważnić bezwzględną większością głosów ustawowego składu Rady (…)”. Cały spór toczył się praktycznie o ten punkt. Pan Adam Głowacz uważał, że on tyczy się tej §10, w którym zostały użyte tylko słowa “większość bezwzględna” bez “ustawowego składu Rady”. W §15 punkt 5 “Rada wybiera Przewodniczącego Zarządu bezwzględna większością głosów ustawowego składu Rady, w głosowaniu tajnym”. Warto tutaj zauważyć, że przewodniczący Rady a Zarządu to są dwie inne funkcje.

Kolejną sprawą jest czy na jednym spotkaniu radnych może być jedno głosowanie. Nie znalazłem takiej wzmianki w statucie. Trudno więc powiedzieć jak to powinno być w praktyce. Jeżeli można zrobić dwa głosowania to zgodnie z powyższym przewodniczącą powinna zostać Pani Krystyna Futa. A co się dzieje w przypadku, gdy pierwsze głosowanie można uznać za nieważne (jawność głosowania) – można wtedy robić kolejne na tym samym spotkaniu czy nie?

Statut mówi w Rozdziale VI §23 punkt 3: “Uchwały Rady lub Zarządu sprzeczne z prawem są nieważne. O nieważności uchwały organu Dzielnicy w całości lub części orzeka w formie zarządzenia Prezydent Miasta.

Problem jest dosyć istotny, ponieważ Pan Marcin Pogorzałek wygłosił formułę “przewodniczącego nie wybrano” i zebranie zostało zamknięte. Ciekawą sprawą jest, że przewodniczący rady miasta organizuje tylko pierwsze spotkanie radnych, ale nie jest napisane czy na tym spotkaniu ma być jedno głosowanie czy więcej?

9 maja 2011 zostanie zwołane nowe zebranie Rady. Najprawdopodobniej na nim będzie rozstrzygnięcie, kto zostanie przewodniczącym. Jednocześnie myślę, że warto statut doprecyzować w niektórych sprawach, ponieważ pojawiają się problemy prawne z tym związane. Gdyby nie jawność głosowania byłbym w stanie zaakceptować wybór Pani Krystyny. Mam nadzieję, że najbliższe spotkanie wyjaśni wszystkie problemy.

Leave a Comment

Your email address will not be published. Required fields are marked *